Matowe pomadki z Biedronki, czyli seria Bell Moroccan

Hej dziewczyny! Tak jak wspominałam Wam już na Instagramie wracam na bloga po dość długiej przerwie. Przyznam się Wam, że nie spodziewałam się, że sprawy związane ze szkołą zajmą mi tak wiele czasu. Na szczęście wreszcie mamy wakacje a ja przychodzę do Was ze świetną letnią propozycją!




Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam moją recenzję produktów, które ukazały się całkiem niedawno ale zdążyły już zrobić małą furorę w Internecie. Mowa tu oczywiście o matowych pomadkach z serii Bell Moroccan. 

Przyznam, że bardzo zdziwiłam się obecnością tego typu produktów w Biedronce. Dodatkowo skusiła mnie cena- jedna pomadka kosztuje niecałe 9zł, czyli są to jedne z najtańszych matowych pomadek w płynie na naszym polskim rynku. Pozytywne wrażenie zrobiło też na mnie opakowanie. Przyzwyczaiłam się do matowych pomadek w dość eleganckich pojemniczkach, a te są z kolei bardzo fikuśne. 

Do testów kupiłam sobie 3 kolorki: numer 2,3 i 4. Pierwsze dwa są to róże, teoretycznie podobne jednak na ustach dają zupełnie inny efekt. Ostatni kolor to dość intensywna czerwień, jednak nadal przełamana lekko różem- kolor bardzo ładny, moim zdaniem świetny na lato. 

Co mogę powiedzieć o tych pomadkach? Spisują się. Myślę, że nie zgrzeszę mówiąc, że są tańszymi odpowiednikami matowych pomadek w płynie z Golden Rose, chociaż sporo im do nich brakuje. Myślę, że największą ich wadą jest aplikator- w moim odczuciu mało precyzyjny. Pomadki są również dość tępe jeżeli chodzi o nakładanie, jednak pozytywnie zaskoczyły mnie swoją pigmentacją bo praktycznie nie ma potrzeby dokładania formuły- wystarcza mi tyle ile nabiorę na aplikator za pierwszym razem. Trwałość tych pomadek oceniam jako średnią. Myślę, że spokojnie wytrzymają 5h, oczywiście bez jedzenia tłustych potraw bo wtedy znikają momentalnie. Zjadają się równomiernie i nie zbierają w załamaniach. Do matu zastygają dość szybko, jest to idealny czas, kiedy możemy dokonać ewentualnych poprawek. Jednym słowem- kupujcie! Za tę cenę aż żal nie spróbować a bardzo możliwe jest, że trafią do Waszych letnich ulubieńców.

Na koniec dodam jeszcze, że dużym ich atutem jest zapach. Mi osobiście przypomina zapach błyszczyków, takich zwykłych kupowanych na straganach w czasie kolonii i obozów, kiedy można było poczuć się ,,dorosłą" i pomalować na dyskotekę. Możliwe, że tego nie pamiętacie, ale dla mnie jest to trochę zapach dzieciństwa. 

Poniżej przedstawię Wam zdjęcia kolorków, które zakupiłam. Nie będę ukrywać, że najbardziej do serca przypadł mi numerek 3. A Wam jak się podobają? Dajcie znać, jeżeli już je testowałyście! 


kolejno od lewej: nr 02, 03, 04 


12 komentarzy:

  1. Podoba mi się twój blog sama myślę nad zalozeniem . Chętnie poczytam i sprawdzę cos .

    OdpowiedzUsuń
  2. Też uwielbiam te pomadki, mam wszystkie kolory☺. Trafiłam tu do Ciebie z Instagrama i zapraszam do mnie również na bloga. Pozdrawiam ☺

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam takie czerwone usta, pomadka 02 byłaby chyba ok żeby je rozjaśnić. Hm, dodaj następnym razem swoje zdjęcie żebyśmy mogli zobaczyć jak to wygląda w realu. :)

    http://lekkoscumyslu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. 03 ♡ bardzo lubię takie kolory. Na swatchu wygląda super. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli o mnie chodzi to też ten numerek najbardziej przypadł mi do gustu :)

      Usuń
  5. Przepiękny wygląd bloga, uwielbiam tą przejrzystość i świetnie skomponowane zdjęcia! <3 Będę tu częstym gościem, pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam pomadki o matowym wykończeniu. Przyznam, że mam swoich ulubieńców, ale lubię testować nowe produkty. Może skuszę się na którąś z tych pomadek. :)
    Pozdrawiam. :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne kolory pomadek! :) Chętnie je wypróbuję.

    http://bezblednakosmetyka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę wypróbować, bo te z golden rose matowe uwielbaim
    pozdrawiam! :)
    aladejewska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Zastygają na pełny mat po jakimś czasie, zdjęcie tego niestety nie oddało

      Usuń

Copyright © 2014 Slavic Girl , Blogger