Perła w pielęgnacji włosów- dwufazowy eliksir Loreal

Hej wszystkim! Dzisiaj przychodzę do Was z postem o czymś, co przebojem wdarło się na nasz rynek. Jak wiecie już z tytułu mowa o dwufazowym eliksirze od Loreal. Jak tylko zobaczyłam zapowiedzi tego kosmetyku, których mnóstwo było np. u vlogerek na YouTube, chciałam go wypróbować. Postanowiłam jednak chwilę odczekać, rozeznać się w opiniach, żeby zobaczyć czy szum zrobiony wokół niego był słuszny czy to tylko jedna wielka kampania promocyjna.


Eliksir dostępny jest w trzech rodzajach i długo wahałam się, który wybrać dla siebie, ponieważ każdy z nich ma coś, co przydałoby się moim włosom. W końcu jednak zdecydowałam się na wersję Total Repair 5 i myślę, że był to bardzo dobry wybór. Dedykowany jest on włosom zniszczonym, moje nie są w bardzo złej kondycji ale obietnice jakie producent wiąże z tym konkretnym eliksirem wydały mi się najbardziej obiecujące. Ma on nam zapewnić scalenie rozdwojonych końcówek, ochronę przed puszeniem oraz widoczną poprawę w wyglądzie i kondycji włosów. Czy ten eliksir spełnia te obietnice? 

Myślę, że najwięcej kontrowersji wzbudzi tu obietnica scalenia rozdwojonych końcówek. Nie oszukujmy się. Jeżeli Twoje końcówki są w bardzo kiepskim stanie żaden kosmetyk magicznie ci ich nie sklei. Jednak jeśli rozdwojone końcówki na Twoich włosach zdarzają się sporadycznie (tak jak u mnie) zobaczysz różnicę w ich wyglądzie. 

Posiadam włosy gęste i falowane ale dość cienkie, a co za tym idzie mają ogromną tendencję do puszenia się, zwłaszcza na wilgotnym powietrzu. Ostatnimi czasy pogoda nie dopisywała, więc warunki były idealne, aby przetestować eliksir. Test wypadł w 100% pozytywnie. Włosy były cały czas tam, gdzie kazałam im być wychodząc z domu i nie miałam na głowie przysłowiowego gniazda. 

Jednak tym, co urzekło mnie najbardziej w tym kosmetyku jest fakt, jak wizualnie polepsza wygląd włosów. Oprócz tego, że stają się lekko grubsze i miękkie zyskują też blask i stają się bardo lejące. Fajnym aspektem jest też zapach- kojarzy mi się z profesjonalnym salonem fryzjerskim i długo utrzymuje na włosach.


Podoba mi się również forma aplikacji. Wystarczy spryskać włosy (zarówno na sucho jak i mokro!) i je rozczesać. Efekt jest natychmiastowy. Ważne jest jednak, żeby pamiętać, że jest to kosmetyk dwufazowy, więc należy go wstrząsnąć przed użyciem. Tworzy on wtedy jednolity płyn, gotowy aby nałożyć go na włosy.


Mimo, że akurat ta wersja produktu wydaje się najcięższa, nie obciąża on włosów, nie powoduje przetłuszczania. Włosy spryskane na sucho rozczesują się łatwiej i nie plączą. Ciężko jest z nim przesadzić, mi osobiście jeszcze się nie zdarzyło, chociaż psikając nie żałuję sobie ;) 

Podsumowując: 
-spełnienie obietnic producenta
-widoczna poprawa wyglądu włosów
-dobra cena (16 zł w Rossmannie) i dostępność
-nie obciąża włosów
-bardzo wydajny 

Jest to mój absolutny must have w pielęgnacji włosów i nie wyobrażam sobie swojej kosmetyczki bez niego. Na 100% wypróbuję pozostałe dwie wersje eliksiru i dam Wam znać co o nim myślę. Polecam go każdej z Was- za tę cenę naprawdę warto wypróbować. 

Dawajcie znać w komentarzach, czy miałyście już do czynienia z eliksirami i jak Wam się sprawowały. Buziaki! :*



13 komentarzy:

  1. Strasznie zainteresował mnie ten eliksir, strasznie plączą mi się włosy i ciężko mi je rozczesać. Być może sama go wypróbuję :)

    NASZ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ten eliksir!
    zapraszam do mnie http://nataliamarkocka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Z firmy Elseve kupuję szampon. Jednak do pielęgnacji włosów używam odżywki Gliss kur, która (co jest dla mnie bardzo ważne) ułatwia rozczesywanie włosów. I mam teraz takie pytanie- czy ten eliksir również ułatwia rozczesywanie?
    Zapraszam do siebie i obserwuję :)
    Pozdrawiam, Pati
    mój blog-> KLIK!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że wspominałam, że rozczesują mi się łatwiej ;)

      Usuń
  4. Właśnie szukam czegoś co pomoże mi z rozdwojonymi końcówkami, bo jednak (tak jak u Ciebie) pojawiają się sporadycznie :)



    Pozdrawiam i zapraszam do siebie, Paputeq  >KLIK<

    OdpowiedzUsuń
  5. Skoro się sprawdza to może również go sobie kupie. :)

    http://justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. chyba się skuszę i wypróbuję ;*
    pozdrawiam cieplutko i zapraszam do mnie, będzie mi bardzo miło jeśli zajrzysz, zaobserwujesz xkroljulianx

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie używałam, ale dzięki Twojej recenzji chyba się skuszę i po niego sięgnę :) Super blog! Baardzo przydatne posty ♥
    talikaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja mama go używa i bardzo zachwala :) może wspólna obserwacja?

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używałam jeszcze takiego kosmetyku. :)

    mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nie Używałam , ale muszę wypróbować bazując na tym, co tu napisałaś :) ciekawy produkt :) tysiatestuje.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Slavic Girl , Blogger