Płyn micelarny z Biedronki-hit czy kit?

O płynach micelarnych BeBeauty słyszałam już jakiś czas temu. Na zakup mojego pierwszego opakowania skusiłam się na początku września, kiedy skończył mi się mój ulubiony płyn do demakijażu z Ziaji (możecie o nim przeczytać tutaj klik ). Miałam wtedy ochotę na wypróbowanie czegoś nowego, więc skusiłam się właśnie na BeBeauty.


Może wydać się Wam to dziwne, ale w tym produkcie bardzo podoba mi się opakowanie. Jest proste ale ,,z klasą", nie wygląda tanio i tandetnie jak wiele kosmetyków z tej półki. Jest wykonane z naprawdę porządnego plastiku i ma bardzo wygodną zakrętkę tzw. ,,dziubek".  Dostępny jest w trzech wersjach: niebieskiej i różowej, pokazanej na zdjęciu i zielonej, której nie mam ponieważ przeznaczona jest do skóry tłustej.

Na początku zakupiłam wersję niebieską i przyznam się, że byłam do niego nastawiona sceptycznie, co raczej rzadko mi się zdarza, ale zaskoczył mnie bardzo pozytywne. Na tyle pozytywnie, że zdecydowałam się zakupić kolejne opakowanie, tym razem różowe.

Czy te wersje różnią się między sobą? Nie widzę różnicy w skuteczności zmywania makijażu. Od razu zaznaczę, że tego typu produktów używam wyłącznie do demakijażu oczu. Obydwa radzą sobie z tym świetnie, szybko rozpuszczają makijaż i dokładnie go zmywają, również w przypadku kosmetyków wodoodpornych. Ważne jest dla mnie, że nie rozmazują go po twarzy, co często zdarzało mi przy innych tego typu produktach, a czego nie znoszę. Wersja niebieska pozostawia skórę nawilżoną a różowa przyjemnie schłodzoną. Najdziwniejsze wydaje mi się to, że o ile niebieska nie posiada praktycznie zapachu, jest on naprawdę ledwo wyczuwalny to różowa ma dość mocny, ale bardzo przyjemy zapach. Tak samo jeżeli chodzi o ich smak (zdarzało mi się zmywać nimi matowe pomadki w płynie-również super sobie radzą).  



Podsumowując zdecydowanie je Wam polecam. Kosztują grosze bo niecałe 5 zł i są dostępne w każdej Biedronce. Poleciłam je już kilku koleżankom i każdej dobrze się sprawdziły. Dajcie znać czy ich próbowałyście i jak się spisały. Buziaki!

35 komentarzy:

  1. sama uzywalam tego plynu do demakijazu i jak najabrdziej bylam zadowolona ;) wedlug mnie to, ze produkt jest z biedronki, to nie jest zaden powod do wstydu ;3
    co powiesz na wspolna obs? ja juz i to z ogromna chęcią!

    http://justemsi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda, wyglądają bardzo ładnie, estetycznie. Nigdy ich nie używałam, ale jak na nie trafię to raczej kupię zwłaszcza patrząc na tak niską cenę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie miałam styczności z tym produktem, jednak chętnie go przetestuje. Zwłaszcza że nie jest drogi.
    http://take-a-pencil-and-draw-world-of-races.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. O! Warto wiedzieć :D Fajna recenzja ;)

    http://veronikakarolina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja używałam ich i przyznam ze sa calkiem fajne ;)

    http://gabrysiowetestowaniee.blogspot.com/2016/11/organiczny-krem-nawilzajacy-na-dzien.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Tych płynów micelarnych jeszcze nie miałam, ale używałam chusteczek do demakijażu z Biedronki i byłam z nich naprawdę bardzo zadowolona.
    Obserwuję i zapraszam do siebie http://beatypunktwidzenia.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam jeszcze okazji go przetestować. Twoja recenzja przekonała mnie do jego zakupu. Nie wszystko co tanie zawsze musi być złe.
    Pozdrawiam,annnathalie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna recenzja! ja jednak osobiście nie używał płynów
    micelarnych w ogóle :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    w wolnej chwili zapraszam do siebie ♡
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. może go wypróbuje ale mam obawy bo osttanio mam problemy z cerą
    http://bygigisa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. nie używałam tego płynu. Miałam natomiast żel do mycia twarzy BeBeauty. Kosztował około 5zł, a sprawdzał się lepiej niż drogeryjne produkty w wyższych cenach.
    Skuszę się na ten płyn, gdy zdenkuję mój obecny :)
    pozdrawiam
    www.zyciejakpomarancze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Według mnie Hit :)

    Zapraszam-Mój blog
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. W biedronce jest teraz sporo ciekawych kosmetyków i co najlepsze w dobrej cenie :)
    MALINA

    OdpowiedzUsuń
  13. O trzeba tam zajrzeć ;)
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie uważam, żeby produkty z Biedronki były gorsze tylko dla samego faktu, że są z Biedronki... Nie testowałam tych płynów, ale pewnie po twojej recenzji się skuszę ;) Opakowania są faktycznie bardzo estetyczne ;)

    Pozdrawiam gorąco ♡♡♡
    MADEMOISELLE BLOG

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę w takim razie sama rowniez wypróbować :)
    http://zatrzymacchwileulotne.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nigdy nie odrzucam czegoś tylko ze względu na to, że jest z jakiegoś innego sklepu niż typowa drogeria lub innej, niezbyt znanej marki. Opakowanie faktycznie ma świetne, ja zawsze przywiązuję wagę do wyglądu rzeczy, chociaż nie jest to najważniejsze oczywiście. Ten płyn już kiedyś ktoś mi polecał, ale nie miałam go możliwości jeszcze testować. A teraz tylko mnie utwierdziłaś w przekonaniu, że powinnam. ;)

    Pozdrawiam. ;)
    Mój blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie kończy mi się mój dotychczasowy płyn, więc z chęcią go przetestuje.

    Pozdrawiam kochana :* KLIK

    OdpowiedzUsuń
  18. dużo o nich słyszałam więc chyba przyszedł czas na testy :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajnie wiedzieć, że mogę następnym razem kupić tonik w biedronce, którą mam praktycznie pod ręką :D
    Muszę je wypróbować^^
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Nawet nie wiedziałam, że w Biedronce znajdę takie cudo. Dzięki za posta ;)

    www.moda-eny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Widziałam kilka razy ale jeszcze nie miałam okazji kupić :) melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam ten niebieski!

    Zapraszam do mnie na nowy post! Zaobserwuj, jeśli Ci się spodoba! :)
    >> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<



    OdpowiedzUsuń
  23. Często robię zakupy spożywcze w biedronce, ale tym razem przejdę się na kosmetyki i zapatrzę się w ten płyn micelarny :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja używam tego niebieskiego cały czas i jestem bardzo zadowolona <3

    Zapraszam! Jeśli ci się spodoba, zostań moim stałym czytelnikiem. Będzie mi mega miło <3
    gabrielle-fashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja go próbowałam jest świetny lecz moim ulubieńcem jest z avonu naprawdę polecam <3

    http://vviktooria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Do tej pory również byłam raczej sceptycznie nastawiona do tego typu płynów jednak po Twoim wpisie chyba skuszę się na taki zakup :)
    Pozdrawiam, obserwuję i zachęcam do odwiedzenia i zaobserwowania mnie :)
    http://mayyflowerblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Używałam kiedyś tej niebieskiej wersji, jednak totalnie mi się sprawdził i dodatkowo podrażnił moją skórę ;x

    MÓJ BLOG
    MÓJ KANAŁ NA YT

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja niestety mam od nich uczulenie :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Ładnie się prezentuje :))
    Pozdrawiam i zapraszam na:
    maggie-fashion-style.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Miałam tylko niebieską wersję i sprawdzała się u mnie świetnie!
    http://weronikastaron.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Używam niebieskiej wersji już bardzo długo i jest dla mnie najlepsza, różowej spróbowałam, ale strasznie szczypała mnie w oczy, więc szybko odstawiłam :)

    Mój blog KLIK

    OdpowiedzUsuń
  32. Też dużo słyszałam o tym płynie i chyba w końcu się na niego skuszę. :)
    http://justlittlewhiner.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Niebieskiego używam. Nie sposób zliczyć ile opakowań już wykorzystałam. Moja cera jest bardzo wrażliwa, więc jak z czymś się polubi to raczej tego nie zamieniam, ale zdarzyło się tak, że w biedronce nie było tego nawilżającego, więc niewiele myśląc wrzuciłam do koszyka różowy. W końcu do cery wrażliwej, więc będzie delikatny i odpowiedni dla mnie. Ależ się myliłam. Pierwsze co bardzo mnie zdziwiło to właśnie ten intensywny zapach... W produkcie do cery wrażliwej... Później było tylko gorzej. Nie mogłam nim zmyć makijażu oka, bo strasznie mnie podrażniał, musiałam od razu przemyć oczy wodą. Możecie myśleć, okey, masz wrażliwą skórę, nic dziwnego, że tak na Ciebie zadziałał. Owszem, ale moja siostra nie ma takich problemów a powodował u niej to samo pieczenie. U koleżanki taka sama sytuacja.
    Uff, ale wywód. Podsumowując, baaardzo polecam ten niebieski - mój ulubieniec i must have w kosmetyczne, a z tym różowym radzę uważać ;)
    Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Slavic Girl , Blogger