MUA Luxe - Velvet lip lacquer


Od zawsze jestem wielbicielką czerwonych pomadek. Jednak mimo, że posiadam ich całkiem pokaźną kolekcję nadal nie trafiłam na tak zwaną czerwień idealną. Jednak cały czas mam nadzieję, że znajdę ten perfekcyjny odcień. Dlatego, kiedy natrafiłam na nowości od MUA wiedziałam, że muszę je wypróbować i że to koniecznie musi być czerwona pomadka. Poszukałam inspiracji w internecie i ostatecznie zdecydowałam się na odcień Reckless. Co do samego odcienia- jest to chłodna, elegancka czerwień, z gatunku tych, które pasują większości kobiet. Marka posiada z tej serii dość dużo odcieni, więc myślę, że jeżeli zdecydujecie się tę szminkę wypróbować to znajdziecie coś dla siebie. 




Pierwsze co rzuciło mi się w oczy po tym jak otworzyłam paczkę, w której była ta pomadka było jej opakowanie. Jest moim zdaniem całkiem eleganckie, podoba mi się efekt mlecznego szkła połączonego z delikatną złotą zakrętką. Jednak opakowanie jest, jak wiadomo kwestią gustu, najważniejsza jest jego zawartość. 

Przeżyłam dość duży szok, kiedy pierwszy raz nakładałam ją na usta. Mimo słowa ,,lacquer" w nazwie nie spodziewałam się tak dziwnej jak na tego typu produkty konsystencji. Rzeczywiście bardzo przypomina mi ona lakier do paznokci. Ze względu na to dość ciężko się ją nakłada, nie obejdzie się bez konturówki. Na szczęście pomadka posiada wygodny aplikator- ani za duży, ani za mały dla mnie jest w sam raz. Co do zapachu- wątpię żeby mógł komukolwiek przeszkadzać, chociaż nie jest to typowo waniliowy zapach jak w przypadku pomadek Golden Rose. 






Formuła produktu sprawia, że zastyga on dość wolno i nie jest to całkowity, tępy mat, co ja osobiście lubię, ale wiem, że jest dużo dziewczyn, które od matowych pomadek wymagają stuprocentowego, suchego matowego wykończenia- Wam może się ten kosmetyk nie spodobać. 

Rzeczą, która mnie osobiście urzekła w tym produkcie jest jego trwałość. Kiedy już zastygnie nie ma opcji, żeby ruszyła się z miejsca, co w przypadku czerwonych odcieni jest rzadko spotykane. Miałam ją na sobie na weselu i pomyślnie przeszła wszystkie testy, począwszy od testu jedzenia do testu pocałunków ;)

Kolejnym jej plusem jest to, że możemy ją bez problemu dokładać i nie stworzy nam się przez to skorupka na ustach- jest to dla mnie szczególnie ważne bo rzadko kiedy mam czas żeby pomadkę całkowicie zmyć i pomalować nią usta od nowa. Jej dodatkowym atutem jest również cena- 14,99 jednak kupić ją można wyłącznie online, ponieważ nie spotkałam się jeszcze z marką MUA stacjonarnie. Jeżeli wiecie, gdzie mogę ją znaleźć dajcie znać w komentarzach. 

Wspominałam Wam na początku, że aplikacja tego produktu nie obejdzie się bez konturówki. Powyżej przygotowałam zestawienie pomadki z najbardziej pasującymi do niej konturówkami z mojej kolekcji, które są tanie i dobrze dostępne. 


Podsumowując, nie mogę powiedzieć, że jest to zły kosmetyk, jednak z pewnością nie jest to też must have, chyba, że jesteście pomadkomaniaczkami  i lubicie próbować nowe formuły i marki. Ja raczej nie kupię więcej kolorów, bo za tę cenę, mimo, że nie jest wysoka wolę kupić coś, co po prostu bardziej przypadło mi do gustu. Dajcie znać, czy miałyście do czynienia z tymi produktami MUA i jak Wam się sprawdziły. Buziaki! 


LISTA PRZYDATNYCH LINKÓW:




24 komentarze:

  1. Używam tylko i wyłącznie pomadek z GL, o tej nigdy wcześniej nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o niej, ale wygląda naprawdę świetnie! Jak wytrzymała test jedzenia i pocałunków to musi być serio trwała :) I na dodatek ma odcień idealnej czerwieni. Mi się podoba. Dodatkowo nie jest droga, spodziewałam się ceny w granicach 40zł.

    http://niepoprawnymakijaz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Cały czas zastanawiam się nad tymi pomadkami, ale chyba skusiłabym się raczej na jakiegoś nudziaka :)

    Dodaję do obserwowanych i zapraszam do siebie ♥
    www.fattiechips.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też od dłuższego czasu poszukuję czerwieni idealnej i jakoś nigdy nie mogę natrafić na swój must have.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam tych pomadek. Kolorki ładne, choć ja bym się w nich dziwnie czuła.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam matowe pomadki *-* Jest super, jednak najbardziej lubię te z golden rose :))
    Bardzo ładny wygląd bloga
    Zapraszam do mnie :) http://nyksx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety ja nie czuję się dobrze w czerwieni i zdecydowanie wolę odcienie nude :)
    paulan-official-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. uuu kolor wygląda naprawdę ładnie :)

    >> VANILLIA96.BLOGSPOT.COM <<

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolorek zdecydowanie nie mój ;) Ja wolę bardziej stonowane ;) Ale płynne szminki uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolor śliczny!!

    Zapraszam do mnie. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zostawisz po sobie ślad w postaci obserwacji oraz komentarza. ☺ normalbutdidnot.blogspot.com (click)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam wcześniej o tej pomadce, a jak widać kusi ojj kusi :D

    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  12. kocham takie odcienie! zdecydowanie dodają pazurka :)
    dobry post,
    jeśli masz ochotę zapraszam do mnie - dopiero zaczynam,
    miłego dnia i weny życzę :)
    https://szpilki-z-najki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. nie słyszałam o niej :) ale wydaje się być bardzo ciekawym produktem ;) ja również nie oczekuję idealnego, tępego matu więc mogłaby mi się spodobać. Szkoda, że nie ma jej stacjonarnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie słyszałam o tych pomadkach, ale wydaje się być całkiem fajnym kosmetykiem. :)
    EGZEMPLARZ, MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  16. Konsystencją wydaje się ciekawy, ale kolor akurat nie mój :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękny kolorek ;D!
    Bardzo dobrze napisany post. Pozdrawiam :)
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi osobiście strasznie podoba się ten kolor! Jest taki wyjątkowy, mimo że ja uwielbiam typowy mat to chyba zamówię i sprawdzę na swojej 'skórze' :)
    Pozdrawiam,
    Aleksandra (Strefa bez Stresu)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja wolę troszkę jaśniejsze kolorki ale też są piękne :)
    Zachęcam zajrzeć na mojego bloga jestem pewna ,że znajdziesz coś dla siebie :)
    oraz zachęcam do pozostawienia po sobie śladu w postaci obserwacji oraz komentarza :)
    ONLY DREAMS - KLIK ♥

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo ładny ma kolor :) obserwuje i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ooo ta czerwień jest boska!
    Śliczny ma kolorek *_*
    Płynna pomadka wydaje się być bardzo interesująca.
    Pozdrawiam, miłego dnia
    Może wspólna obserwacja?
    Oliwia Felkel - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękny odcień i świetne krycie!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam, ale skoro nie jest to must have, to raczej nie kupię ;)

    Mój blog - HELLO-WONDERFUL
    Pozdrawiam cieplutko:*


    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny kolorek!

    Zapraszam do mnie. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zostawisz po sobie ślad w postaci obserwacji oraz komentarza. ☺ normalbutdidnot.blogspot.com (click)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Slavic Girl , Blogger